Psychologia i psychiatria

Jak zaakceptować swoje uczucia

Jaka jest różnica między zwykłym artykułem a bajką? Opowieść w tym przypadku jest okazją do praktycznej pracy nad sobą. Terapia bajkowa to wariant skutecznej i stosownej odpowiedzi na pytanie „Jak?”. I to jest ogromna różnica między proponowanymi historiami a „zwykłymi” artykułami, w których odpowiedzi udzielane są na pytanie „Co należy zrobić?”.

Doświadczony czytelnik od dawna wie, że ... i jest gotowy do działania, tęskni za zmianami, ale nie wie, jak ... W tej serii artykułów na temat serii książek „Ludzie z gabinetu”, poszukiwaczowi oferuje się narzędzia do praktycznej pracy nad sobą. Nie mówimy już o tym, dlaczego musimy się zmienić, kiedy jest to konieczne i co należy zrobić. Dajemy możliwość zmian. Kiedy w środku są bardzo silne uczucia: histeria i burze, bardzo trudno je uznać za własne. Ale, jak mówią psycholodzy, uczuć nie można ukryć, trzeba je wziąć. A do tego musisz przestać się bać siebie. I wraz z uczuciami, musisz wziąć siebie, ponieważ jesteś właścicielem tych uczuć. Dlatego każdy, kto chce naprawdę przejść przez ścieżkę zmian, musi wcześniej czy później podjąć ten bardzo trudny, ale bardzo ważny krok ...

Rozdział z pierwszej części serii książek „Ludzie z szafy” zatytułowany „Spotkanie”

Zawsze pojawia się nagle. Ogromna niszczycielska moc błyskawicznie wzrosła nawet po lekkim wietrze. I zmiótł wszystko na swojej drodze. Nic nie mogło jej się oprzeć. A Fedka przyglądała się bezsilnie, jak upadły mosty i krewni płakali. Przyczyną cierpienia jest on sam. Raczej ta straszna moc, która żyła w środku i dowodziła robotem. Nie mógł na to poradzić. W uduchowieniu siła sparaliżowała jego ruchy. Ani umysł, ani wola, ani ludzka esencja nie pomogły. Nie można było ukryć ani nawet odejść. Całkowicie się wchłonęła, bez pozostałości. Nie pozostawił najmniejszej nadziei na zbawienie. Pozostało tylko czekać, aż ta piekielna piosenka się skończy i uwierzyć, że tym razem wszystko będzie dobrze.

Siła zwiększała się z czasem. Absolutnie wszystko płonęło w niekontrolowanym straszliwym płomieniu. Złamała miłość, ostrożność, życzliwość. Zakrył surowość ciemności. I w tej otchłani ogromny ból rzucił się w beznadziejność, we własnej niemocy, szukając przynajmniej pewnej nadziei na zbawienie. A potem stało się naprawdę straszne. To było jak agonia. Nie szybka śmierć, ale długa agonia. Wyglądało to tak, jakby Fedka powoli, ale pewnie znikała. I wiedział o nieuchronności zbliżającego się końca. A ponieważ wydawało się, że zwariował. Żaden umysł nie może zrozumieć, dlaczego dana osoba jest tak zła, gdy wszystko jest dobre. Jest kochany, akceptowany, chce widzieć, kochać. A on jest w ciemności. Nie udało mu się z głową i nie może się wydostać. Nie wie, jak wątpił w swoją siłę i pełne zrozumienie. Próbował uciec - moc wyprzedzała. Nie ma znaczenia, gdzie: podczas wizyty lub sam. Na tej ziemi nie było ani jednego rogu, gdzie mógłby się ukryć, poczekać. Kiedy milczał - rozrywała się. A im bardziej znosił, tym silniejsze były nieuchronne płomienie.

Sposoby pozbycia się Fedki wymyślone, gdy bestia spała. Ponieważ pod ostrzałem nie można było w ogóle myśleć. Nie chcieli słuchać nie tylko kończyn, ale także mózgu. Jak bezwładna lalka, mężczyzna wisiał na linach, za co szarpała ta kapryśna, nieprzewidywalna, piekielna czarownica. Ale mógł tylko obserwować, jak jego los się załamuje, jak rozpada się życie bliskich. A on sam nie chciał żyć z tym wewnętrznym, niekontrolowanym złem. W czasie inwazji próbował poprosić o pomoc innych. Krewni starali się jak najlepiej. Przepraszam, mówiłem o miłości, próbowałem zrozumieć. Ale im bardziej się spotykali, tym bardziej prowokują wewnętrzną bestię. Zawsze było coś do złapania. Kiedy była cisza, Fedka odwiedzała specjalistów. Opowiedział szczegółowo, co się z nim dzieje. Pokazane rekordy i obserwacje. I poprosił o radę, pomoc w walce z wrogiem. Ale eksperci tylko wzruszyli ramionami. Nie znali jego bestii. Jakby nigdy nie mieli takich zwierząt.

A potem stało się jasne, że nikt nie pomoże. Jaka jest jego osobista historia. Musi sobie poradzić ze swoim uczuciem jeden na jednego. A Fedka zaczęła szukać. Co nie zrobiło, by pozbyć się nieszczęścia! Rozumiał wielowiekową mądrość przodków. I obudziłem zapomniane zasoby. Przeczytaj artykuły naukowe. I próbowałem i sprawdzałem. A jeśli to nie pomogło, przeszukałem ponownie. Zbadał pułapki i popękane góry lodowe. Jakby nabył moc. Ale nie było wyzwolenia. Jakby z niego kpić, z każdym jego odkryciem, nieznana moc zmieniła kształt. Próbował pozbyć się dzikiego lwa i pojawił się dzik. Fedka chwyciła broń i ucieszyła się, że go zabił. I przyszedł tygrys. Rozebrał tygrysa i westchnął z ulgą. I było cicho, dobrze. Wszystko było relaksujące. Przyszła radość. I wydawało się, że mąka się skończyła. Ale nastąpiła eksplozja, a najgorsze spadły z jeszcze większą prędkością. Im bliżej bohatera został wybrany, tym silniejszy był wpływ siły. Jakby najstraszniejsza bestia otrzymała wolność!

To dziwne - walczyć z niewidzialnym, ale tak niebezpiecznym, ogromnym wrogiem. Ale najbardziej zdumiewające jest to, że wróg wydaje się niemożliwy do pokonania. Pewnego razu podczas przerwy Fedka zwróciła się do wielkich mędrców. Wiedział, że pobite bestie nie wrócą. Ale nie było pokoju. I było tak, jakby nawet czekał. Nowe zło.

- Co jeszcze powinienem zrobić? Co potrzebujesz, aby pokonać potwora? - zapytał o to, czego nie ma w słowach, ale tylko o uczucia.

- Usiądź i poczekaj - powiedział pierwszy mędrzec. - Poznaj ciszę - a poznasz prawdę.

„Trenuj swoją wolę” - powiedział drugi. - Twoja wola musi być silniejsza niż jakiekolwiek uczucia.

„Przestańcie walczyć” - powiedział trzeci. - Przyznaj, że masz i naucz się z tym żyć.

„Ale po prostu wiedz” - ostrzegł czwarty - „tak długo, jak się boisz, potwór się ukryje, ale wyprzedzi”.

Fedka zrozumiała, czego potrzebuje. Przestań działać. Czas przestać walczyć z potworem. Czas się spotkać. Zaczął się przygotowywać. I cokolwiek to jest, może wszystko przenieść. Chce żyć dobrze i zapomnieć. I puść jak zły sen. I nigdy więcej nie wracać. A Fedka czekała. Siedział w pełni uzbrojony i przygotowany na najgorsze. Ale nic się nie stało. I był zmęczony czekaniem tak długo. I poszedł spojrzeć. Wokół cisza. Nie porusza się ostrze trawy. To było tak, jakby wszystko się zatrzymało, zamarło, umarło. Jakby przestraszony i ukryty. Niekończąca się pusta powierzchnia. Fedka była poważnie wkurzona:

- Gdzie jesteś, do cholery? Nie chciałeś mnie zdobyć? Więc jestem! Sam przyszedł! Zjedz wszystko bez śladu!

Tak długo przygotowuję. Wiedz tak wiele. Wiele się nauczyłem. A życie wydaje się dopiero zacząć. A ta bestia ukryła się, nie odchodzi. I siedzi, żeby wszystko zepsuć?

Fedka wstała i krzyknęła rozpaczliwie:

- Tak, przyjdź wreszcie! Jestem gotowy cię zobaczyć! Z pewnością konieczne jest przemycenie bezbronnej osoby, aby ją ukończyć, tak aby nie potoczyła się ?! I szczerze mówiąc, w oczach jesteś tchórzem, tak! Gdzie jesteś, przeklęte zwierzę? Chcę się pozbyć! Czego więcej ode mnie chcesz? Ma już dość dzwonienia. Na trawie. I zapadła cisza. I gorący różowy zwinięty. I czas pożegnać się ze słońcem, aby mieć nowy dzień.

Na horyzoncie pojawił się mężczyzna. Odwrócił się plecami i spojrzał na odchodzące słońce. Fedka uciekła. Więc w pośpiechu, bojąc się stracić obraz. Było coś nieuchwytnego, nieświadomego, niezrozumiałego, ale bardzo ważnego. Fedka intensywnie zajrzała w tę odległą, ale zbliżoną do serca sylwetkę i nie mogła sobie przypomnieć. A myśli w jego głowie popędziły, a serce wyskoczyło mu z piersi. „Jak długo czekałem! Nie idź!” Znajome cechy stawały się coraz wyraźniejsze. Im bliżej stała się postać, tym lepiej Fedka mogła rozpoznać znajomą, a jednocześnie całkowicie obcą. Ale to nie odpychało, ale wręcz przeciwnie, przyciągało jeszcze więcej.

Fedka nie miała oddechu. Od ostatnich sił próbowano mieć czas. Podbiegłem. Stanął następny. Czekałem i czułem bezgraniczne morze wdzięczności, miłości i ciepła oraz gotowość, by to wszystko dać!

- Akceptujesz tylko - modlił się w sercu - po prostu wybaczasz! Naprawdę cię potrzebuję! Nie mogę żyć bez ciebie! Nie chcę, jak wcześniej.

Moje serce waliło i skakało dziko. Serce czekało. I mężczyzna się odwrócił. Nie był ani dobry, ani zły. I trochę zdziwiony. Bezbronny. Ostrożnie. Wyglądał na zmęczone oczy. A wszystko w nim było dla bólu własnego i głębi duszy. Mały uśmiech dotknął jego warg. A Fedka poczuła własne, prawdziwe szczęście.


Po przeczytaniu poszukiwacz musi odpowiedzieć na następujące pytania: kogo spotkał tutaj bohater? Kogo się bał? Kogo szukał? Jaki ważny krok zrobił? Czytelnik widzi również przykład tego, jak zrobić ten ważny krok w samodzielnej pracy nad sobą. Ale tutaj, jak wspomniano wcześniej, jest to tylko pierwszy krok. Nadal jest ich dużo. Dlatego kontynuacja musi koniecznie następować ...

A cała ścieżka oddzielenia od nałogów (od społeczeństwa, od ukochanej osoby) jest opisana w serii książek Ludzie z gabinetu. W tych artykułach czytelnik jest zapraszany na krótką podróż do świata własnych doświadczeń. I jak pozbyć się wszystkich doświadczeń, wcześniej w artykułach o buddyzmie zen.

Obejrzyj film: OBEJRZYJ TEN FILM JAK MASZ PROBLEMY Z AKCEPTACJĄ SIEBIE (Czerwiec 2019).