Psychologia i psychiatria

Terapia bajkowa. Potrzebujesz zatwierdzenia

Terapia bajkowa to dziedzina psychologii, w której osoba podróżuje ścieżką świadomości i pracuje nad uczuciami, które przeszkadzają mu poprzez wymyślone obrazy i wątki. Bohater może sam komponować opowieści lub studiować innych ludzi - tych, którzy odzwierciedlają jego doświadczenia. Jeśli mówimy o uzyskaniu namacalnych korzyści, ważne jest, aby pacjent nie tylko czytał odpowiednią bajkę, ale też ją odczuwał, przechodził przez nią. A zatem, zrozum źródło swojego problemu lub nawet znajdź wyjście z tej sytuacji.

Dlaczego właśnie bajki, czy nie można powiedzieć wszystkiego za pomocą bezpośredniego tekstu, słów? Dlaczego te ozdobne wątki, zakodowane obrazy? Oczywiście psycholog może zawsze bezpośrednio zidentyfikować problem pacjenta. A do tego jest jeszcze inny obszar psychologii - analityczny. Ale pacjent nie zawsze jest gotów wziąć wszystko słowami. Kiedy źródło doświadczeń znajduje się głęboko w podświadomości, możesz dotrzeć do tego, co widzi podświadomość. A w głębokich warstwach psychiki słowa już nie działają. Obrazy, skojarzenia, zdjęcia działają.

Zauważ, jak osoba opisuje swoje uczucia? Przekazuje je poprzez obrazy. Wąż jest związany ze złem lub chorobą (strach). Piękne błękitne jezioro (uczucie lekkości) - szczęście. I tak dalej. To prosty przykład odczytu sygnałów z podświadomości. Każde stowarzyszenie może różnić się pod względem wykształcenia, doświadczenia życiowego itp. Jednak często zdarzają się zbiegi okoliczności - dlatego gotowe psychologie można wykorzystać w psychoterapii. Jednak zrozumienie ich może nie być łatwe. Czasami bajki i ich własne uczucia, jak ich własne uczucia, muszą być „odszyfrowane”. Ta umiejętność może być rozwinięta przez proste ćwiczenia skojarzeniowe. Daj sobie tyle zdjęć, ile możesz i znajdź dla nich wyjaśnienia.

Jako praktyczna praca możesz zaoferować, że zaczniesz rozszyfrowywać swoje sny (sny są głosem podświadomości!). Kiedy marzysz o czymś szczególnie imponującym, możesz zadać sobie pytanie: co zrobiło na mnie największe wrażenie? A o czym jest ten sen? Co to dla mnie znaczy? Jakie są moje uczucia związane z główną fabułą lub obrazem itp. Odpowiedzi będą stanowić tłumaczenie wiadomości z głębi naszej psychiki. Mówi o tym, co cię najbardziej martwi, co powoduje problemy w twoim życiu.

W serii artykułów tego autora na temat terapii bajkowej czytelnik jest proszony o zapoznanie się z praktycznym sposobem zrozumienia problemu lub nawet przeczytania niektórych wątków. Efekt terapeutyczny osiąga się, jeśli doświadczenia bohaterów fabuły są podobne do tych, które ma czytelnik. A także, jeśli czytelnik jest gotowy do pracy nad sobą, co jest określone w koncepcji buddyzmu zen: „Aby pozbyć się cierpienia, musisz pozbyć się pragnień”.

Seria książek „Ludzie z gabinetu”, część pierwsza, rozdział: Zatwierdzenie.

Vaska Pietrowicz oczekiwał aprobaty we wszystkim. Oczywiście myślał, że tak nie jest. Ale ogólnie - tak. Moderil, na przykład stołek. I chce się upewnić, że wyrzucony stołek nie jest taki sam jak wszystkich, ale jest wyjątkowy. Nogi mocują się bardziej niezawodnie. A drewno jest gładkie. I wygląda piękniej. Ponieważ Vaska wynalazł swój własny projekt. I powiedzieć o tym, co musi się stać.

I nawet nie mówić, ale postrzegać, czuć wspaniałość tego stołka. I chce podziwiać podziw w jego oczach, patrząc na niego. Żeby powiedzieli: „Wow! Chcę mieć taki stołek!” I zapytali: „Czy mogę to mieć?” Lub: „A jak to zrobiłeś?” A potem przyszli poprosić o więcej stołków.

I oczywiście byłby nieśmiały, ale czuł wielką przyjemność. Spuściłbym wzrok na podłogę i powiedział: „Chodź. Nic specjalnego ...” I uśmiechałbym się. Z całą moją siłą! Jak trochę szalony. Wtedy oczywiście zaczynam robić dużo i dużo stolców. Aby uszczęśliwić ludzi. I on też - szczęście. I całe jego życie zamieniłoby się w stolce. I znaczenie. A wszystko to było wspierane przez jakiś rodzaj słomy.

Trzcina osiadła w gardle, sucha słoma. Ale ona się nie złamała. Ciągle ciągnęła do ludzi cały czas dzwoniąc. A Vaska Pietrowicz chciał się z nim porozumieć. Aby nie przynosił stołków, ale oni sami dzwonili i pytali: „Vaska Pietrowicz, przypadkiem nie wymyśliłeś nowego taboretu? Potrzebujemy tylko twojego.” I tak wołali, wołali, wołali. Nawet go nie zawracą głowy. Ponieważ był gotów zaakceptować ich potrzeby z głębi serca. Dusza Vaskina była otwarta, a inni jej nie potrzebowali.

Trzcina pociągnęła, a on sam podbiegł do telefonu, sprawdził: czy nie zadzwonili? Może słuchałeś? Czasami Vaska Petrovich nazywał siebie: „Przyniosłem ci stołek. Jeszcze na niego nie spojrzałeś? Jak ona to lubiła? Nigdy nie widział wielkiego podziwu w oczach użytkowników taboretu. I wtedy przyjaciel wydał: „Weź to”, powiedział, „jego stołek. Nie podoba mi się to!” I nawet Vaska Pietrowiczowi wydawało się, że nie poprosił przyjaciela, by wziął stołek, ale odmówił jakiejś bardzo ważnej, ledwie dostrzegalnej części jego ciała. Właśnie wziąłem to i wyrzuciłem! Cały kawałek duszy Vaski.

„Cały trzask jest w trzcinach!” Zdecydował Vaska Pietrowicz „Wiedziałem, że nie bez powodu została mi dana!” I zamierzał to zbadać w najpoważniejszy sposób. Zrozum korzenie nieszczęść. A następnie upewnij się, że zastosujesz nową wiedzę dla dobra sprawy. I rzucił tę trzcinę i to i tamto. I umieść to daleko. Wiał w to. Malowane Próbowałem gotować jak makaron i docenić smak. Dałem powąchać innym. Wstawiony na obraz. Zrobiłem wiele rzeczy.

Okazało się, że nie ma nic dobrego. „Konieczne jest,” zdecydował, „zastosować nietrywialne podejście. Znajdź dla niej aplikację, której nikt nigdy nie znał. A do tego będziesz musiał włączyć kreatywne myślenie”. „Nic o niczym nie myślę” - powiedział mentalnie - „nic mi nie przeszkadza. Głośno, wzrok i uczucia. Spokojnie i bezstronnie obserwuję otaczający mnie świat”.

Więc Vaska Pietrowicz wyłączył umysł. Postrzegał życie bez wszystkich sądów. Po prostu obserwował i słuchał. Świat istniał obok Vaski. Prowadzenie samochodów. Wypaczeni ludzie. Ptaki latały. Płynąca rzeka. Praca została wykonana. Dzieci bawiły się. Przyszli przyjaciele. Czas mijał. I było życie. I wszystko było tak naturalne, zwyczajne.

Pozostaje tylko najważniejsza rzecz. Co jest widoczne i słyszalne. Nic więcej. Nie było skrzypiec, które zwykle przyćmiły wszystko inne. Niepokój i próżność zniknęły, co uniemożliwiło zrozumienie prawdy. I w tym pięknym stanie, w którym nie było doświadczeń i bólu, w swobodnej nieważkości, w pacyfikującej przestrzeni, w duchowej harmonii i zmysłowej ciszy, coś nagle się poruszyło. Bardzo cichy, nawet delikatny. Tak ostrożnie, że nawet nie zauważyłeś. I być może łatwiej jest tęsknić. Początkowo nie rozumiał. Trochę zaskoczony. I dalej obserwowałem. Wewnątrz łatwa szorstkość. Wielka dobra bestia. Włosy są długie, lekko rozczochrane - jakby o tym zapomniały, zaczęły je trochę.

Ale nie stracił tej wspaniałej, wielkiej dobroci. Tak ogromny, że potrafi utrzymać świat! Zabawna, trochę ponura, ale nieskończenie ludzka bestia. Wygląda na to, że zgromadziły się tam wszystkie matki świata! Najbardziej kochający, akceptujący i ciepły. Ale insider jest większy niż mama. Wydaje się być prawdziwym kawałkiem Boga. Jego dobroć nie ma granic. Jest bardzo głęboka i trochę smutna. A z tego i bardziej realnego. Vaska zauważyła, jak szara bestia zawirowała w nim. I zajmuje cały tors. I patrzy na Vaskę z takim wyrozumiałym spojrzeniem, w którym wszystkie matki świata. Vaska pierwszy próbował rozmawiać:

- Kim jesteś? zapytał. Ale bestia spojrzała cicho. I uśmiechnął się. Tylko nie ustami, ale jak przez siebie. Jakby wszystko rozumiał, ale nie mógł powiedzieć. Potem Vaska napisał na papierze, dał odczyt. Spojrzał z podniesionymi, życzliwymi oczami. I znów się uśmiechnął. Czekałem.

A Vaska odgadł! W myślach przedstawił słomkę. I na koniec pytanie. Bestia wzięła słomę w swoje wielkie dłonie. Spojrzałem na. Twisted. Próbowałem zęba. Swoimi ruchami przypominał dużą owłosioną małpę. Trochę eksperymentować. A potem wyrzucił to. I znów zaczął patrzeć na Vaskę. „Nic nie wiem o słomie”, uświadomiła sobie Vaska. „On jest dla mnie czymś innym”. Następnie Vaska wprowadziła stołek. I uczucie, które najbardziej chciał uzyskać od ludzi, którym dał stolce.

Prawdopodobnie chciał zatwierdzenia. W odpowiedzi futrzana bestia zaczęła rzucać się po całej Vasce. W szczególności - w klatce piersiowej i ramionach. Pokazał zdjęcie, jak dopasować. Jak wyprostować ramiona i wplątać bestię w siebie. Vaska mentalnie wsunął swoje wielkie łapy w ręce, jak w rękawach. Jakby Vaska to kurtka, a bestia to Vaska. Wyprostował ramiona. I bestia się znajduje. I zamarli razem. Jak bohaterowie filmu „Titanic”. Jak ptak w locie. Okazało się, że bestia jest w samym Vaska, ale jednocześnie jest widoczny.

A zatwierdzenie, które pochodzi z wnętrza, łączy się w uczucia. Jest posłany przez kawałek wewnętrznego Boga. I nikt nie może tego potępić. I ta puszysta, nieskończenie rodzaju bestia, która istnieje, żyje w tobie, ale odzwierciedla Boga, nie zatwierdza wyników twoich wysiłków, a nawet zastosowanych wysiłków, ale znacznie więcej. Całe ciało. Z jego bezgraniczną wielkością aprobuje cię. Zawsze, całkowicie i we wszystkim.


Potrzeba zatwierdzenia i wsparcia jest jednym z wielu elementów osoby zależnej. Przezwyciężenie zależności od społeczeństwa jest jednym z celów serii książek Ludzie z gabinetu, gdzie tytuł mówi sam za siebie. W tej historii bohater podejmuje tylko pierwsze kroki: uczy się zatwierdzać i wspierać siebie. Jeśli osiągnie pełną wolność (od społeczeństwa), ma długą i trudną ścieżkę, której część zostanie przedstawiona w następujących opowieściach.

Obejrzyj film: DPS Lubzina Bajkowa lokomotywa (Czerwiec 2019).