Psychologia i psychiatria

Po co udzielać bezinteresownej, ale często bezużytecznej pomocy nieznajomym?

- Czuję się bardzo źle. Tutaj, na Boga, nie chcę iść do domu! Zwykłe nieszczęście! - nieznajomy skarży się bohaterowi. I czy on musi go złapać (zadzwonić?) Po pomoc? I, oczywiście, jako najbardziej pozytywny uczestnik wydarzeń, jestem gotów natychmiast rzucić wszystko i spieszyć się, by uratować. Już na starcie. Lokomotywa biegnie do przodu z obsesyjną karetką. Jest tak pewien, że może pomóc, wie, jak to zrobić w najlepszy możliwy sposób. Jego misja polega na wspieraniu wszystkich pokrzywdzonych, którzy zwrócili się do niego, który podzielił jego nieszczęście. Szczerze wierzy, że może i powinien starać się osiągnąć szczęście w czyimś życiu:

- Pozwól, że ci pomogę? Dostanę się do twojego życia osobistego i stłukę go najdokładniejszymi przepisami? Możesz na mnie bezpiecznie polegać!

Ale dziwna rzecz, nikt się nie pochyla! A komu się spodoba, gdy w jego osobistej przestrzeni zostanie wprowadzone czyjeś doświadczenie, czyjaś opinia, nieproszona obecność ?!

Uczestnik wydarzeń przyjdzie do krewnych lub przyjaciół z nieproszoną opinią. Będzie nalegał, aby mieć rację, ponownie kształcić się, domagać się zgody i na pewno będzie czekać na szczegółowy raport na temat realizacji tego, co proponuje.

Nikt nie mówi tak cennego i długo oczekiwanego „dziękuję”. Maksimum, które pochodzi z szafy, to uprzejmy słuch. A potem - od rzadkiej osoby. I to - obraźliwe dzięki uprzejmości, krok „dla mnie”. „Próbowałem dla dobra! Dla ciebie! I znowu nie słyszałeś, nie doceniałeś”. To nie działa, aby być konieczne i przydatne dla innych. Uczestnik wydarzeń nie zauważa, że ​​w rozmowie słyszy tylko siebie. I zadawanie pytań, aby doprowadzić do jednej znanej prawdy.

Kiedy „moja opinia i zło” jest twoją prawdą!

A opinia jest najważniejsza, jedyny „właściwy” właściciel agresywnie narzucający, usprawiedliwiający święte pragnienie pomocy. I nie ma znaczenia, że ​​nikt nie prosił o pomoc. I nie prosiłem o opinie. I przyszedł bez żądania, nie wiedząc, czy chcą go słuchać na ten temat.

Dlaczego wszystkie te działania są potrzebne?

Dlaczego bohater jest tak pochłonięty czyimś życiem, a nie własnym? Dlaczego nie wnieść własnego zamówienia? Odpowiedź na to pytanie brzmi: Jego uczucia, lepkie od obcych, nie wiedzą, jak być niezależnym. Potrzebują cudzej radości, którą rzekomo daje, czyjeś szczęście, które rzekomo jest w to zaangażowane. A pytanie nie dotyczy świętej cnoty. Osoba uzależniona nie wie, jak coś dać, nie oczekując wdzięczności lub poczucia potrzeby w zamian! Pomagając, jest on potwierdzony własną użytecznością i przydatnością. Jednocześnie ich własna opinia nie pozostaje w ich osobistej przestrzeni i nie jest wykorzystywana do budowania ich dobrobytu. Własna opinia jest narzucana innym, a opinia innej osoby jest akceptowana jako własna! Potrzeba pozytywnej opinii kogoś innego, ciepłych emocji i wdzięczności jest bezpośrednim tego dowodem.

Bohater przylgnął jak wampir do nieznanego dobrobytu i innych przeznaczeń. On żyje kosztem innych! To jest istota zależności od ludzi wokół nich.

Jak pozbyć się zależności od otaczających ludzi?

1. Pierwszym krokiem jest świadomość - gdzie jest moja i gdzie nie jest moja. Osoby zależne nie mają przestrzeni osobistej! Muszą nauczyć się rozróżniać między sobą a innymi. Myślę, że to, co uważam, jest moje. To, co decyduje, robi, czuje, że druga osoba nie jest moja.

Mogę zarządzać moim życiem tylko w mojej własnej przestrzeni. Wszystkie moje decyzje, opinie, uczucia są poprawne tylko w moim życiu. W dziwnym życiu są nie do przyjęcia. Lekarstwo polega na oderwaniu przywiązań do czyjegoś cudzego: czyjeś zdanie, emocje, uczucia nie są moje. Inna osoba ma prawo myśleć i robić to, co uważa za konieczne. Oto bardzo ważna świadomość: uczucia innej osoby wobec mnie nie są moimi uczuciami! Nie mogę kontrolować uczuć innych ludzi. Ale jestem odpowiedzialny za moje równe odpowiedzi!

Nie jest konieczne wiązanie innych ludzi w ich własne przejawy, ich stosunek do mnie, do moich działań i decyzji. Inna osoba ma prawo myśleć o wszystkim, czego chce. Inna osoba ma prawo mieć doskonały punkt widzenia z mojego.

Druga osoba to nie ja. Nie mam miejsca w obcej przestrzeni. Życie drugiego nie jest moje.

2. Po spędzeniu granicy: moja nie jest moja, zdaj sobie sprawę, w jakich sytuacjach wychodzisz poza obcą granicę. Zatrzymaj własne podobne działania.

3. Wdrażaj własne pomysły poprzez osobistą akcję skierowaną na siebie. Skoncentruj się na swoim życiu, a nie na innych.

4. Najważniejszą rzeczą jest radzenie sobie z uczuciami, które przyciągają innych ludzi. Tutaj i ból, tęsknota i pustka w środku. To cały szereg złożonych doświadczeń. Ale możesz je pokonać! O tym, jak pracować nad sobą, jak radzić sobie z uczuciami, jak je pokonać i być silniejszym od nich, napisano już w poprzednich artykułach.

To długa i trudna ścieżka - oddzielenie od ludzi wokół. Ale właśnie w nim leży zbawienie dla kogoś, kto nie wyobraża sobie życia bez innych, którzy marzą o ocaleniu sukcesu i autorytetu, a zamiast pożądanego, odczuwa się bezużyteczność i bezużyteczność, poniżenie i odrzucenie innych. Ta ścieżka nie może iść sama. Jeśli potrzebujesz pomocy i wsparcia, jeśli potrzebujesz przyjaciela i satelity, może to być dowolny bohater z serii Ludzie regału.

Obejrzyj film: CZY KSIĘŻA MAJĄ CENNIK - ILE KOSZTUJE MSZA ŚW?! (Czerwiec 2019).