Psychologia i psychiatria

Co robić, gdy spotykam się z obojętnością ludzi wobec moich dzieł

Pokazałem się, ale nikt mnie nie zauważył. Co o tym myślę? Jak mogę żyć, jeśli ludzie nie akceptują lub nie odrzucają wszystkich moich przejawów?

Każda droga do sukcesu spełni podobny test.

Może ukryć się w szafie? Nie ma mnie tam, ale przynajmniej nie tak strasznie być. Nic nigdy nie spowoduje odrzucenia czy pogardy dla innych. Nikt inny mnie nie wypędzi. I nikt nie odczuwa bólu, ponieważ nie ma bólu, kiedy „nie ma mnie”?

- Cześć! - jakby powiedział bohater serialu „Ludzie z gabinetu”.

- Wyszłam z szafy. Jestem zmęczony, niezauważony w ciemności, aby być nieobecnym - żyć. Pracowałem nad sobą i postanowiłem, że teraz mogę zadeklarować o sobie bez ukrywania się.

- Jestem! Chcę, żebyście mnie słyszeli, ludzie!

Po pierwsze, otrzyma w odpowiedzi ostrą emocjonalną krytykę, w której wszystko jest podzielone na części: „Artykuł jest całkowicie mierny, myśl jest absolutnie szalona, ​​styl pisania to„ nie powinieneś był pisać ”, a sam autor jest głupim, bezwartościowym hackiem, nie warte żadnej uwagi. ”

Jak żyć, gdy percepcja jest na czele zewnętrznego punktu widzenia. Kiedy społeczeństwo odrzuca tak ważną próbę udowodnienia sobie i swemu prawu do istnienia, prawa do jakiejkolwiek opinii i metody jego wyrażania?

Kluczową ideą książki, na podstawie której powstał ten artykuł i wielu innych publikacji autora, jest to, że osoba jest odpowiedzialna za wszystkie swoje własne doświadczenia. Sytuacje w życiu mogą się różnić. A twoje uczucia są tym, co się w tobie dzieje. Mogą je zmienić tylko ty, a nie inna osoba, los, stan czy manna z nieba. Wynika z tego, że każdy problem, w którym występuje doświadczenie, sygnalizuje potrzebę własnej pracy nad sobą.

Ale w jakim kierunku pracować w tej sytuacji? Odpowiedź została stwierdzona wcześniej. Musisz być w stanie zachować swoje granice. Możesz sobie pozwolić na wszystko w swoich granicach.

Przypuśćmy, że bohater zaczął się poprawiać. To prawda, że ​​nadal nie wie, jak ciężko i długo będzie się starał. Wydaje mu się: „Wystarczy wykonać kilka ćwiczeń, a wtedy wszystko będzie dobrze samo w sobie”. A teraz poczyniono pierwsze kroki. I wydaje się: „Przyjdę, a ludzie mnie zaakceptują”.

Autor pisze nowe artykuły, wysyła je do Internetu. Ale pożądane szczęście, niestety, nie otrzymuje. Charakter komentarzy zmienił się diametralnie. Teraz stały się rzadkie i krótkie - „Bzdura!”. I to wszystko. Jakby ktoś powiedział: „Dyskusja jest bez znaczenia - werdykt zostaje wydany, każda dyskusja jest dziwna”. Tutaj jest banalne upokorzenie. To nie jest ocena, nie opinia, ale degradacja wszelkich ludzkich cech. Komentator ma jedno proste pragnienie - obrazić, upokorzyć, pominąć. Trzeba jednak zawsze pamiętać: zewnętrzny jest równy wewnętrznemu. Oznacza to, że ludzie, którzy spotykają się na naszej drodze, odzwierciedlają nas. To, co w innych nie jest przyjemne, odrzucone, irytujące - jest „ogonem” jego własnego problemu. Oczywiście mówimy o tym samym uczuciu, jakie żyją wszyscy uczestnicy tragedii. W tym sensie zawsze powinieneś zadać sobie pytanie: „Co czuję w tej sytuacji?” i dalej zajmować się korzeniem doświadczeń.

Bohater opowieści oczywiście patrzył, zadawał sobie pytanie, radził sobie ze swoimi uczuciami. Doszedł więc do trzeciego głównego etapu swojej podróży. Spotkał się z lekceważeniem. Wczoraj miały miejsce destrukcyjne, obraźliwe dialogi. Ale oni byli! I nadal kłócił się, aby zdobyć prawo do własnego punktu widzenia. Skontaktował się ze światem zewnętrznym i próbował udowodnić mu swoje prawo do godności. Myślał, że najstraszniejszą rzeczą jest argument, w którym ci zaprzeczają. Ale to nie było najgorsze.

Cisza w odpowiedzi - to było całkowicie nie do zniesienia. Brzmi to tak: „Nie słyszymy cię”, „Wszystko twoje nie ma znaczenia”, „Nie jesteś”.

I tutaj zdaje sobie sprawę, że ból jest łatwiejszy niż pustka.

Jak pokonać uczucia, których siła zdaje się przyćmiewać samo życie? To jest miejsce, w którym stały pomocnik zawsze wchodzi w swoją własną - medytację Zen. Nie myśląc - wydaje się pustką, ale w rzeczywistości jest pełna. Nie myśl - jakby chciał pozostać w problemie, ale faktycznie z niego wyjść! Wyjdź poza jego granice i spójrz z zewnątrz na wszystko, co czujesz, i wszystko dzieje się wokół. To trudne - nikt nie obiecał, że będzie łatwo. Ale nie jest trudniej niż nic nie robić, a resztę życia biegać i ukrywać się przed własnymi wewnętrznymi doświadczeniami. Zwłaszcza, że ​​nie możesz uciec od siebie. Początkowo medytacja oczywiście nie oszczędza ci doświadczenia. Nie będzie dobrze. To będzie w jakikolwiek sposób. A stan „nic” - w jakiś sposób „odpoczywa” od doświadczeń. Jeśli odczuwasz twarde uczucia zamiast „złe i niedopuszczalne” już „w jakikolwiek sposób”, to jest to już przełom!

Jednak trzeba się nauczyć medytacji. Aby zmienić swoje życie, musisz medytować przez całe życie. Być może czytelnik nie jest gotowy na tak ciężkie i długie studia. Być może czytelnik chce uzyskać gotowe ryby, a nie wędkę. W takim przypadku może mu polecić przeczytanie wspomnianej książki.

Jednak wyszukiwaczowi może się to nie podobać. Może być oburzony umysłowo: „Jeśli pytanie zostanie zadane w artykule, to odpowiedź musi być w artykule!” I to prawda.

Odpowiedź brzmi: twoje najstraszniejsze obawy: „nie słyszą mnie”, „nikt mnie nie potrzebuje”, „ignorują mnie i nie widzą mnie”, muszą żyć. Przejdź przez nie, naucz się żyć w nich i przestań się bać. A potem w uzdrawiającym poczuciu wolności wszyscy zrozumieją swoje. Znajdzie się, świadomy, co robić dalej i jak żyć. A co najważniejsze, nie będzie się już martwić, ponieważ społeczeństwo nie zwróciło na niego uwagi. Ponieważ jego droga sprawi, że nauczy się żyć samodzielnie, bez tego osławionego społeczeństwa.

Obejrzyj film: Płaska Ziemia - Poważna Analiza (Czerwiec 2019).