Psychologia i psychiatria

Kim jesteś Upokorzony czy poniżający?

Z dużym prawdopodobieństwem zadaje to pytanie. Ale jako normalny człowiek, godny szacunku tylko dzięki prawu swojego istnienia, staje się uczestnikiem podłych gier, zrodzonych z ludzkiego umysłu?

Kontynuujemy serię artykułów poświęconych serii książek Ludzie z gabinetu. (Druga część została już opublikowana w Internecie pod tytułem „Shades of Freedom”. Jednak autor zdecydowanie zaleca rozpoczęcie od przeczytania pierwszego). Poprzedni artykuł ujawnił znaczenie pragnienia bycia najlepszym. Model samopodniesienia jest zawsze realizowany kosztem innych. Inni (nie najlepsi, w porównaniu z najlepszymi) w tym przypadku są poniżani bezpośrednio lub pośrednio. Oczywiście mówimy o postrzeganiu tak zwanego „przegranego”, ponieważ chodzi o przegranego, o którym wspominają pierwsze części serii „Ludzie z szafy” (wtedy bohater, zgodnie z pomysłem autora, powinien stać się „człowiekiem sukcesu”). W pewnym sensie porównanie z innymi, cel: dowiedzieć się, kto jest lepszy, a kto gorszy - upokarzający sam w sobie. Ponieważ nie ma „najgorszych” i „najlepszych” ludzi. (Mówimy oczywiście o przeciętnym, zwykłym społeczeństwie, które istnieje w czasie pokoju).

Jak to się wszystko zaczęło?

Być może w młodym wieku było tak:

- Mamo, czy mogę mieć ogórek ?!

„Nie, jeszcze nie posprzątałeś pokoju”.

- Spójrz, już posprzątałem!

- Bardzo źle. Pod łóżkiem śmieci rzeczy nie są w szafie usunięte i przesunięte na stolik nocny. Ponów to! I poszedłem do łóżka, nie budz mnie!

- Maaam ... mamaaa ... posprzątałem ...

- Synu, powiedziałem, nie obudź mnie! Teraz poczekaj!

Coś się dzieje w pokoju. Kobieta słyszy, jak jej syn ciągnie krzesło lub stołek, wkłada ją ... Wziął ogórek!

Odważył się jej nie słuchać! Wyskakuje z łóżka i spieszy się, żeby się dowiedzieć. Wbiega do pokoju dziecinnego: chłopiec bada książkę i raczej żuje ogórek.

Matka ogarnia silny gniew, bierze ogórek i karze syna za nieposłuszeństwo ...

Po prostu działał, a nie jak kazała ... Syn nie był bardzo wytrwały. Bał się ... i nauczył się poniżać. Niekoniecznie na zewnątrz, ale już w środku. Nie jest to uprawnione do ich pragnień, działań, decyzji, odkryć. Nicość pozbawia osobiste, własne potrzeby i narzuca własne, rodzicielskie zasady zachowania. I te zasady, a wraz z nimi ścisły wymóg niekwestionowanego posłuszeństwa, wzbudzają infantylnego, słabego woli, słabego charakteru, agresywnego tchórza.

Gdzie jest ta osoba? Gdzie jest sam człowiek, jego najlepsze cechy, kreatywne pomysły, odmienność i wartość? Zgubił się z ogórkiem. Syn wspomnianej bohaterki nie miał prawa decydować się na zjedzenie pożądanego kawałka. W ten sposób spełnił wszystkie wymagania głosu (oczyścił, nie obudził matki)! Z wyjątkiem jednej rzeczy - nie otrzymał jej osobistego pozwolenia.

A ona, uznając, że to nie w porządku, gdy jej syn się w nic nie wkłada, zobowiązała się do nauczenia go lekcji. Okrutna kara przypomina, kto tu rządzi. Ale jak inaczej? Rodzeństwo po wszystkim wcale nie będzie posłuszne matce! Uzasadnienie leży w prostym zrozumieniu: dziecko wykonuje rzetelne zadania, gdy czuje zrozumienie rodziców. Po pierwsze, rozumiesz (i dlatego pozwalasz być) uczuciami i potrzebami swojej córki lub syna, i tylko wtedy spotkają się z tobą, z własnej woli.

A co otrzymujemy w wyniku smutnej historii? Dostajemy niepewnego, uciskanego człowieka, który nie nauczył się lekcji, że jego matka (lub nawet ojciec, ale w ostrzejszej formie) próbowała go nauczyć: ważne jest, aby nie robić tego, co trzeba, ale by zadowolić tych, którzy są silniejsi niż ty lub ma więcej praw. Inna wersja interpretacji wiadomości rodzicielskich w psychice dziecka: „Nie mam prawa do własnych działań i wyrażania siebie. Muszę zadowolić innych”. A oto on - bohater powyższej książki. Był zwykłą osobą, ale teraz ukrył się w szafie. Ponieważ zrozumiałem: osobiste manifestacje są niebezpieczne.

Dzisiaj jest chłopiec, a jutro dorosły nie może polegać na własnych decyzjach, osądach, myślach! On potrzebuje pozwolenia! I patrzy pokornie w oczy otaczających go ludzi: „Czy mogę tu przejść?”, „Czy zrobiłem to poprawnie czy nie? Źle? Przepraszam, myślałem, że było lepiej, próbowałem ... Przepraszam, że znowu jestem zły” „Nie okrutnie, proszę, że odziedziczyłem, zamknę to ...

Bohater uczy się żyć zgodnie z ustalonymi zasadami (w oczekiwaniu na pozwolenie lub zgodę ojca lub matki).

A potem czytelnik dowiaduje się w wiadomościach o tym, jak dzieci są zabijane za nieposłuszeństwo jej Wysokości. I rzeczywiście, za chęć zjedzenia ogórka i nie przeszkadzania matce w tym samym czasie. Ludzkie młode uczy się bardzo ważnych zasad. Zainspirował się grą, nauczył się i nadal w niej żyje. Ale w inny sposób - nie widział, nie wiedział, nie mógł.

Co może upokorzyć osobę

Kpina z jego uczuć (ważna i główna), kpina (zwłaszcza publiczna). Kpiąc z uczuć dziecka lub braku wiary w jego uczucia, rodzice często grzeszą.

Nieufność, nie pozwalanie działać według własnej woli.

Orom.

Obojętność.

Wywołanie imienia

Przymus.

Okazywanie litości zamiast miłości (prowokuje uczucie bycia bezwartościowym, niegodnym miłości). Itd.

Jak powstrzymać upokarzanie i poniżanie?

Duma jest echem dawnego upokorzenia. (Stepan Balakin)

Aby nauczyć się żyć w innym, zdrowym wymiarze, należy karmić się odpowiednimi uczuciami - aby zaspokoić naturalne potrzeby człowieka. Kiedy potrzeby zostaną zaspokojone, minie agresja, gniew, chęć ustanowienia własnych zasad. Konieczne będzie jednak samodzielne przejście przez ścieżkę stawania się sobą - nowe, nie upokorzone i niewdzięczne, ale godne i interesujące.

Każdy nieszczęśliwy bohater zna obrzydzenie. Jest obrzydliwy dla siebie lub dla kogoś innego.

Jak każda osoba zraniona psychicznie, upokorzony robi wszystko, aby nie być świadomym swojego cierpienia. Jest zbyt boi się odczuwać ból związany z kontuzją. Ale jednocześnie stara się zachować godność za wszelką cenę.

Ćwiczenie 1

Poczuj się jak bardzo małe dziecko. 2 - 3 - 4 lata. Znasz tylko świat, nieśmiało, z zainteresowaniem. Najczęściej z tobą jest mama. Poczuj w sobie swoją dumę. To nie jest duma, która odzwierciedla osiągnięcia. To jest duma macierzyńska - dla twojego dziecka, tak zdolna, cudowna. To radość matki z tego, jak świetnie radzisz sobie ze zwiedzaniem świata. Widzi w tobie tylko dobre przejawy.

Przenieś ból upokorzenia na dumę z siebie.

I w każdej sytuacji, kiedy czujesz się winny bez winy, poczuj wstyd, zażenowanie, przełóż to wszystko na nowe opisane uczucia.

Przykład życia

Pewnego dnia moja matka zebrała córkę do szkoły przygotowawczej. Córka zrobiła papierowe zające uszy i nałożyła je na siebie. I kategorycznie odmówił ich zdejmowania przed szkołą. To właśnie jej zamiarem było pójść „do uszu” do szkoły, a nie na piękny biały łuk, jak chciała mama.

Mama musiała się zgodzić. Czy konieczne jest opisanie uczuć kobiety „z szafy”, która nie była przyzwyczajona do bycia sobą i nie wiedziała, jak pozwolić dzieciom to zrobić? Ale jaka była jej niespodzianka, gdy nauczyciele podziwiali jej córkę, kreatywnego ducha i odwagę, kreatywność pomysłów!

W opisanym ćwiczeniu podziw powinien pochodzić od matki. I „chroni” przed możliwym negatywem innych. A w przykładzie okazało się, że jest odwrotnie ...

Ćwiczenie 2

Teraz powiedz sobie „dziękuję” za ochronę ludzi wokół ciebie przed bólem takim jak ty, za opiekę nad innymi i bycie wrażliwym. Dziękuję za to, kim jesteś.

Wybacz sobie, że nie jesteś w stanie, nie wiedziałeś, co robić w wielu przypadkach ... Nie jest tak łatwo pozbyć się przeszłych zachowań, które głęboko zakorzeniły się w dorosłości, jak mogłoby się wydawać! A jedno (nawet dwa) ćwiczenia nie wystarczą. Tutaj trzeba „odwrócić” całe życie, zbudowane nie na tych instalacjach, oparte na fałszywych wartościach. I to jest to, czego uczy się czytelnik powyższych książek. Jednak bohater może sobie poradzić sam - poprzez medytację buddyzmu Zen (cały artykuł na tej stronie jest poświęcony temu tematowi) i czytaniu tych publikacji.

Obejrzyj film: Małkowska chciała upokorzyć licealistę Szkoła ODC. 422 (Czerwiec 2019).