Psychologia i psychiatria

Uzależnienie od społeczeństwa, jako potrzeba uczucia

Nadal publikujemy artykuły na temat serii książek Ludzie z gabinetu. Dlaczego bohater książek, wyraźny lub ukryty, umieszcza społeczeństwo nad sobą? A jeśli uzależnienie jest chorobą, co z tym zrobić? A jeśli mówimy o zdrowej potrzebie, to dlaczego jest to sprzeczne z pragnieniem bycia sobą?

Uwaga: Pomimo częstego wspominania o książkach w tym artykule, autor podkreśla, że ​​czytelnik może samodzielnie poradzić sobie z podobnymi problemami na początkowym etapie, jeśli dokładnie przeczyta te artykuły. Czytelnik może poradzić sobie z głębszymi przejawami swoich uczuć, jeśli regularnie praktykuje buddyzm zen (zostało to już napisane w poprzednich artykułach).

Niektórzy psychologowie zwracają uwagę na naturalną potrzebę uczucia. Uważa się, że dziecko ma tę potrzebę wyrażoną wyraźniej i zależy od jej zadowolenia, czy dorasta do odpowiedniego członka społeczeństwa, czy też zawsze szuka wzajemnego uczucia w oczach innych. Uważa się, że potrzeba przywiązania jest nieodłączna, ale zdolność do zaspokojenia i ustanowienia jest pochłonięta w procesie socjalizacji rozwijającej się osoby. To od jego środowiska, od szczerego i ciepłego uczucia dorosłych do dziecka zależy jego rozwój emocjonalny.

Znaczenie tej manifestacji można ocenić na podstawie wielu czynników. Więc niemowlę, które nie otrzymało wystarczającej ilości ciepła emocjonalnego, może umrzeć. Starsze dzieci, które nie mają szansy, by komuś naprawdę potrzebować, są opóźnione w rozwoju. Dość często zdarzają się sytuacje, w których dziecko czuje się odrzucone w szczęśliwej rodzinie. Nie zwracają uwagi na swoje uczucia i nie uznają go za pełnoprawnego członka rodziny lub społeczeństwa (lub nie wiedzą, jak rozpoznać).

Czy osoba nadmiernie zależna od społeczeństwa, ten sam mały bohater, który w dzieciństwie otrzymał mniej ciepła od swoich rodziców? Czy nie było wczorajszego incydentu z tą dziewczyną czy chłopcem wciąż w szafie, ponieważ w przeszłości nie wiedzieli i nie chcieli ich zobaczyć? Dzisiaj zmienili się w typowych przegranych, którzy złościli się na społeczeństwo, ponieważ społeczeństwo ich nie akceptowało ...

Odrzuceni, niezrozumiani, źle zrozumiani, żyją teraz w swoim mrocznym, nieobecnym świecie i boją się pojawić na zewnątrz, ponieważ tam ponownie spotkają znajome nieporozumienia, obojętność, a czasem nawet odrzucenie. Ukryli siebie i swoje uczucia nawet przed sobą - bo niebezpiecznie jest być sobą. Ponieważ, tak jak ty, istnieje prawdziwy, nikt (nawet ty sam!) Nie jest potrzebny (rodzice nie wiedzieli, jak zaakceptować własne dziecko).

Ten i inne artykuły oraz oczywiście wspomniane książki poświęcone są „ludziom z szafy”, którzy zdali sobie sprawę lub nie mieli własnego nieszczęścia.

Oznaki choroby

Pierwszy artykuł z serii publikacji poświęconych serii książek „Ludzie z gabinetu” ujawnia pewne aspekty niezdrowego nadmiernego pragnienia sukcesu. Przejdźmy do już opublikowanego materiału i przeanalizujmy symptomy choroby według punktów.

Co czuje bohater słynnej historii?

1. Pustka w środku.

Co jeszcze może czuć osoba, która się nie zna? Bohater opowieści nie ma własnych zainteresowań i hobby, albo istnieją, ale nie „wystarczają” od środka. Jeśli zdrowy człowiek może spokojnie być sam na sam ze sobą i cieszyć się samotnością w nieograniczonym czasie, wówczas bohater książek i tych artykułów boi się samotności, boi się siebie. I oczywiście w środku nie ma zdrowej pełni, a mianowicie pustki.

2. Rzucanie, poszukiwanie „własnej płyty” na przemian z pustką i rozpaczą jest wynikiem „pustki”. Wcześniej bohater próbował wypełnić tę pustkę zewnętrzną komunikacją. Dzisiaj był zmęczony odrzuceniem i ukrył się. Uczucia takiej osoby można opisać jako: „Jak powinienem być? I gdzie powinienem być, jeśli nie mogę być ?!”.

3. Brak osobistej realizacji (czasami, nawet pomimo możliwego widocznego sukcesu). Jak mogę się zrealizować, gdybym się ukrył i nie znam siebie, a nawet boję się dowiedzieć?

4. Niepotrzebne - poszukiwacz może nie mieć nawet przyjaciół (niewielu lub nie). Sam bohater odrzuca ludzi - aby nie czuć się odrzuconym przez siebie. W rezultacie uczestnik wydarzeń może nie mieć przyjaciół lub kręgu osób, z którymi łączy się ciepła komunikacja.

5. Bezsensowność i bezwartościowość istnienia, nie rozumienie sensu twojego życia. Człowiek nie wie, dlaczego żyje, jak na próżno.

Ten element jest konsekwencją poprzednich. Jeśli się ukryłem, więc „nie jestem”, logiczne jest założenie, że nie ma mojego życia i jego znaczenia. Jak znaleźć sens tego, czego nie ma?

Nieodebrane, brak uznania ze strony innych.

Jak możesz twierdzić, że to nie jest? (Nie zapominaj, bohater ukrył wszystkie swoje manifestacje „w szafie”).

7. Upokorzenie.

Upokorzenie to model zachowania wyniesiony z dzieciństwa. Upokorzenie jest sposobem proszenia o ludzkie ciepło, bez którego nie da się żyć.

8. Poczucie „stagnacji”, „bagien”, braku rozwoju.

Wynik bycia „w szafie”.

9. Nie rozumienie, gdzie zastosować swoją wiedzę i umiejętności i co robić dalej.

Ten element może być interpretowany jako zamieszanie. Potwierdza i wyjaśnia wszystkie powyższe.

Bohater może czasami spróbować:

1. Bronić przed innymi prawa do ich punktu widzenia, chce być wysłuchany i szanowany, a idealnie przyjęty na prawo.

Człowiek nie nauczył się akceptować siebie, być sobą i słyszeć siebie. On nawet nie wie, co to znaczy być sobą (lub wie, ale nie dość, tylko częściowo). Jeśli założymy, że korzenie tego problemu pochodzą z dzieciństwa, wówczas związek staje się jasny: rodzic mnie nie akceptuje - nie akceptuję siebie. W dzisiejszej wersji rolę „rodzica” pełni „społeczeństwo. Okazuje się: społeczeństwo mnie nie akceptuje - nie akceptuję siebie.

2. Osiągnij szacunek dla siebie.

Wszystkie stereotypy osoby zależnej od społeczeństwa opierają się na próbie udowodnienia czegoś społeczeństwu. Wierzy więc, że aby szanować siebie, musisz najpierw osiągnąć ten szacunek od innych. Ale w zdrowej wersji wszystko dzieje się na odwrót: podstawowe poczucie własnej wartości, dzięki któremu człowiek jest w stanie szanować innych.

3. „Wygraj” rodzaj gry, która jest stale prowadzona w społeczeństwie.

Gra nazywa się „udowodnij innym”. Analogicznie do poprzedniego akapitu, absolutnie wszystkie aspekty zdrowej osobowości w chorym wariancie są opracowywane przez innych. Poprzez innych ludzi osoba zależna stara się osiągnąć poczucie własnej wartości, znaczenia, oryginalności, konieczności itp.

Mogą występować problemy z percepcją:

1. Nadmierna orientacja na opinie ludzi wokół. Ich punkt widzenia determinuje nastrój, a nie własny. Osoba zależna nie ma własnego punktu widzenia, nastroju lub hobby w ogóle. A jeśli tak, to wszystko jest tak zdeprecjonowane, że nie ma absolutnie żadnego znaczenia.

2. Każda odmowa wydaje się zaprzeczeniem tożsamości.

Kolejne potwierdzenie postrzegania siebie przez innych ludzi. Tutaj, jak to było, kilka „Jestem nimi”.

3. Odrzucenie krytyki - dowolne.

„Krytyka to odrzucenie. To zaprzeczenie mojej osobowości”.

4. Bolesne postrzeganie niepowodzeń.

„Niepowodzenie” jest zawsze oceną z punktu widzenia społeczeństwa.

5. Brak wewnętrznej godności i poczucia własnej wartości.

Te koncepcje zranionej psychiki wcale nie są znane. Wszystko, czego potrzebujesz, aby osiągnąć dzięki walce z innymi.

6. Uczucie wrogości otaczającego świata.

Kiedy walczę ze światem - świat walczy ze mną.

Uzdrowienie

Autor podaje tylko kilka sposobów na przezwyciężenie powierzchownych, widocznych, zrozumiałych uczuć, za którymi czytelnik najprawdopodobniej spotka innych. Jest to jednak kwestia poważnej pracy nad sobą, która zajęła aż siedem części opisanych książek.

Ćwiczenie 1: Zawsze obok mnie jest bliska osoba (ja)

Pierwsza opcja: uproszczona.

Odwołaj się do swoich uczuć, które pojawiają się w momencie poczucia szczególnej bliskości z osobą rodzimą (lub bardzo ważną dla ciebie). Przekazuj sobie „moment spójności” - kiedy „tam jesteś ty i ja”, a to może zamienić się w kompletny „My!” Na krótki czas. Jednak nie zachowujcie się zbytnio w stanie „My”, ponieważ ostatecznie musicie nauczyć się być sobą, czyli oddzielić się od wszystkich przywiązań. Wystarczy zastosować to ćwiczenie tylko w tych przypadkach, gdy w środku pojawia się ponure poczucie samotności.

Inny wariant tego ćwiczenia jest bardziej „zaawansowany” - przejście od płonącej melancholii „ja sam” do zupełnie nowego uczucia „Jestem ze sobą”. Poprzez uczucie „Jestem ze sobą” (nie jestem sam, gdy jestem ze mną!), Można uzyskać poszukiwaną i bardzo ważną przyjemność bycia ze mną:

Jestem moim najlepszym przyjacielem

Sam jestem najlepszym rozmówcą

Ja sam jestem najlepszym wsparciem

Ja sam jestem najlepszym słuchaczem

Ja sam jestem najlepszym zbawicielem

Ja sam jestem najlepszym wsparciem

I tak dalej.

Następnie przejdź przez doznania, które wcześniej pojawiły się w bliskości z innymi ludźmi:

Potrzebuję

Jestem ważny

Jestem cudowna

Jestem droga

Ale teraz te odczucia powinny być związane ze znaczeniem i koniecznością siebie, przede wszystkim dla siebie, a nie dla innych.

Ćwiczenie 2: Chroń się przed bólem

(Powołani, by położyć kres relacjom z tymi, którzy cię nie rozumieją i być może obrazą).

To ćwiczenie jest logiczne do przeprowadzenia po poprzednim. Początkowo czułeś ciepło i przyjemność komunikowania się ze sobą, a dopiero potem możesz budować własne granice w komunikacji (mówiliśmy o naszych własnych granicach w poprzednich artykułach).

Z destrukcyjnych kontaktów, które powodują ból, wydaje się zaprzeczeniem, możesz po prostu odejść. Teraz nie trzymaj się wyimaginowanych odbić ludzkiego ciepła, gdzie to ciepło nie jest dla ciebie, ale znajdź je w sobie. Oderwij się od niepotrzebnej komunikacji! I poczuj własne ciepło od siebie!

Ćwiczenie 3: Samoleczenie

Pierwsza, uproszczona wersja ćwiczenia: ciepło mojego ciała.

Tak jak we wszystkich poprzednich ćwiczeniach, tutaj używamy taktyki autosugestii: wymawiamy słowa i staramy się jak najlepiej odczuć ich wpływ na nas samych. Główne zadanie: złapać uczucie. Wtedy to uczucie musi zostać zastąpione przez wszystko, co boli i prosi o ciepło.

Moje ludzkie, żywe ciepło pochodzi z serca. Jest skierowany do siebie. To jest najważniejsze, najbardziej zrozumiałe, najbardziej prawdziwe, właściwe i konieczne dla mnie. Przychodzi do mnie w 100% - we krwi, w DNA, we wszystkich parametrach, jak żaden inny, ponieważ jest ciepły - mój.

To moje ciepło może wyleczyć mnie z mojego bólu (i żadnego innego, o czym wcześniej byłem przekonany). Tylko ja mogę wierzyć w siebie, wspierać się, uspokoić i znaleźć pożądaną harmonię i przyjemność obok mnie.

Czuję ciepło mojego ciała. Mogę go dotknąć, żeby się upewnić. I to właśnie uczucie żywego ludzkiego ciepła jest teraz najbardziej obecne, najbliższe i najbardziej potrzebne. Rozprzestrzenia się z serca w całym ciele i odżywia mnie wszystkich.

Bardziej zaawansowana wersja ćwiczenia: ciepło mojej duszy.

Ciepło mojej duszy jest wszystkim, co czuję w stosunku do siebie. Moimi ważnymi uczuciami uzdrawiającymi powinny być: miłość do samego siebie i akceptacja: całkowite zrozumienie siebie i zgoda z samym sobą, wybaczenie sobie. Ciepło mojej duszy jest jak słońce, ale tylko ono jest moje i świeci od wewnątrz. Dzięki swojemu światłu ogrzewa mnie, daje poczucie akceptacji zapomnianej od dzieciństwa mamy, zamieniając ją we własne.

We wszystkich opisanych ćwiczeniach ważne jest, aby pamiętać: teraz ja i moje uczucia powinniśmy być ważniejsi niż uczucia otrzymywane od innych (otaczających) ludzi. Dlatego nacisk kładziony jest na mnie i na wszystkich moich. W końcu jest to osoba uzależniona, która błaga innych: „zwracaj na mnie uwagę!” Ale można znaleźć się tylko w sobie, a nie w świadomości innych ludzi.

Obejrzyj film: Mechanizm powstawania uzależnienia emocjonalnego (Czerwiec 2019).